Wypad na trasie Starachowice - Siekierno - Bodzentyn.
Nie za blisko, nie za daleko. Trzyosobowy sklad czyli Ja,Kesy,Murzin. nie bede pisal jak fajnie bylo.Trzeba bylo być. wiem tyle że wódka wypita na polanie w lesie i kurczak z ogniska to jedne z najlepszych rzeczy jakie mi się przytrafily. Pomijam też fakt, jak to sie nie którzy obrażają na wszystkich :) bo mają nie wygodne buty i nie potrafili posluchać dobrej rady z powodu szczeniackiej dumy.:)Moral? Uparty podwójnie traci!
ła