Dziś wieczór pod hasłem płaszcz i szpady. Prawie ... Dałem się porwać w wir tańca i alkoholowej ekstazy. Plasy i chulanka. Złote ambrozje w pucharach. Rozpusta. Tylko ja w zbroi z marzeń. Nieczuly.
Wieczór ciepły. Wolał bym po stokroc spędzić go na siekierkosskim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz