niedziela, czerwca 20, 2010

Znalazłem wymarzony domek... w idealnym miejscu... możliwe, że za chwilę będzie mnie na niego stać. Tylko... po co? Bardzo nie lubię mieszkać sam.

czwartek, kwietnia 22, 2010

patrze na te zaciśnięte usta...

Patrze na jej zaciśnięte usta. Zastanawiam się co Ją tak gryzie. Czemu uśmiech jest chwilowy i zaraz go chowa gdzieś głęboko, Tłamsi w sobie.

Bardzo bym chciał by te usta uśmiechały się do mnie. Bardzo bym chciał by dotykały moich ust.


... chcenie się raczej nie spełni.

sobota, marca 20, 2010

Kobiety...

... traktuj je źle. Mów, że to nie twoja wina. Ładnie kłam.
Pójdą w twojej intencji na kolanach do Częstochowy.

niedziela, marca 07, 2010

horoskopy


BYK21 kwietnia - 20 maja
Na drodze duchowego rozwoju wyruszysz w mentalną podróż do krainy twego dzieciństwa. Musisz zdać sobie sprawę, że nie posuniesz się do przodu bez uzdrowienia swojej przeszłości. To, czego doświadczyłeś żyje w Tobie, w Twoich wspomnieniach. Wspomnienia to bardzo plastyczna materia i równie plastycznie możesz zmienić swoje podejście do nich. Zamiast użalać się, że kiedyś doświadczyłeś czegoś przykrego, możesz zmienić postrzeganie swoich wspomnień poprzez zrozumienie i wybaczenie.


I co mam jeszcze zrozumieć pojąć i przyswoić? a może jednak pozwolę sobie na odrobinę nie doskonałości?


sobota, marca 06, 2010

pękło, wybuchło, wystrzeliło, a może po prostu po raz kolejny umarło.
serce się nie regeneruje. dziura się powiększa....
dziś pewne wpadła by w nie Europa..

Chciałbym tylko być pewnym , że będzie szczęśliwa...

piątek, marca 05, 2010

Tzn co? Nagle zdrapie mnie ktoś z asfaltu i będzie lepiej?



BYK21 kwietnia - 20 maja
Nadchodzi zmiana, warto przy tym posłuchać głosu intuicji. Masz szansę poprawić swoją egzystencję.

Dziś mnie tylko wkurzają te horoskopy.

czwartek, marca 04, 2010

Kiedy czegoś gorąco pragniesz...

   Czy naprawdę myślałem , że mogę konkurować ze wspomnieniami, kawałkiem wspólnej przeszłości? Skąd pojawiły się w mojej głowie te pomysły? Tak jakbym nie miał lustra. Krótka wycieczka uczuć. Zbyt rozpalona wyobraźnia goręcej rozpalająca nadzieje, że może jednak... Sam sobie pozwoliłem na tą swobodę uczuć. Nie kontrolowanym torem prosto do ... no właśnie. Prosto do czego? Chciałbym do ... miłości. A jest? Jest smak rozgoryczenia, porażki, wewnętrzny ból, przepełniona krzykiem klatka piersiowa. I nie ma zaworu którym może się to ulać...
   Teraz powoli stłamszę to w sobie. Bardzo powoli.


Kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały Wszechświat działa potajemnie, by udało ci się to osiągnąć.

To dopiero bzdura. 


Nauczyłem się umierać w sobie. Nauczyłem się ukrywać cały świat.

wtorek, marca 02, 2010

Jestem dziewiątką.


Michał obliczył(a) swoją liczbę numerologiczną i jest nią: 9. LICZBA 9 - ogromna wrażliwość na bodźce zewnętrzne, intuicja, często zdolność jasnowidzenia, przewidywania wydarzeń, przenikanie myśli innych osób. Szlachetność, altruizm, ogromne wyczulenie na potrzeby bliźnich , inteligencja, umiejętność wyjścia z każdej sytuacji. Cecha wiodąca to dar obserwacji, nic nie ujdzie ich uwadze, bardzo wyczuleni najmniejsze nawet niuanse zachowania ludzi. Perfekcja i dokładność, sumienność i dyscyplina, duża skłonność do dominacji, nadopiekuńczość wobec osób bliskich. Często mają gwałtowne usposobienie, dramatyzują i wyolbrzymiają nieistotne sprawy. Często wykazują brak realizmu życiowego, do czego za nic nie chcą się przyznać. Ta wibracja oznacza uniwersalną miłość, to najlepsi obrońcy praw człowieka, realizują się dla dobra innych. Są uprzejmi, ale ich postępowanie często przebiega według ich własnych norm postępowania. Nadzwyczaj niezależne i dumne, nie tolerują żadnych form przymusu. Najważniejsze to wolność osobista, przestrzeń wokoło, decydowanie samemu o sobie. Bardzo towarzyscy, ale ich związki uczuciowe często są powierzchowne i nietrwałe. Nigdy nie oddają się nikomu ani niczemu do końca. Pasja i głód wiedzy. Ich drugie oblicze - to mówienie, co czują, nie przejmując się reakcją i konsekwencjami. Trudno wygrać z nimi bitwę słowną. W postępowaniu najczęściej kierują się impulsem uczuciowym, nie są wyrachowani. Na zewnątrz postrzegani są jako osoby eleganckie, zrównoważone i spokojne, w rzeczywistości są bardzo nerwowi i wrażliwi. Nie znoszą sprzeciwu, są wtedy wyniosłe, mają skłonność do wyolbrzymiania cudzych błędów, do swoich odnosząc się z dużym pobłażaniem. Praca zawodowa to te dziedziny, gdzie będą mogli coś zrobić dla innych. Nie są wylewni, trudno im mówić o uczuciach. Mają nieprawdopodobne wyczucie rytmu, są świetnymi tancerzami. Stabilizację finansową zawdzięczają dziewiątki własnej pracy i rozsądnym inwestycjom.

 ... obdarzona magnetyzmem dziewiątka może uczynić naszą siódemkę naprawdę szczęśliwą... hmm



Jestem dziewiątka!!!

niedziela, lutego 28, 2010


BYK21 kwietnia - 20 maja
Nie zawracaj sobie głowy zbędnymi myślami, nie martw się na zapas. Wszystko dzieje się dokładnie tak jak powinno. Możesz przyjmować - nadchodzi bogactwo.

sobota, lutego 27, 2010

Dreams will come true


.... jednak będę nadal szalał i gonił za marzeniem.
 Wiem , że łatwo nie będzie ale to JA. Sensem mojego bycia jest ta gonitwa.
Szereg upadków i powstań. Nerwowe pulsowanie skroni i ściśnięty żołądek. Bo na końcu nadal czeka marzeń spełnienie ...

niedziela, lutego 21, 2010

Przemawiam sam sobie do rozsądku

Maik posłuchaj... 

     Pewne historie się nie wydarzą. I to jak długo i często będziesz próbował niczego nie zmieni.zajmij  się chłopaku sprawami których nie powinieneś położyć, a są do zrealizowania tak? I tak położyłeś przez gonienie za swoimi urojami parę ważnych tematów. Co ma być to będzie. A ty się nie wygłupiaj!!!


...bo nie lubię się wygłupiać!

piątek, lutego 19, 2010

Coma live in Stodoła.


Bo jest parę historii o których spełnieniu marzę.

"...ale żadna z nich, ale żadna jak ty nie olśniła mnie nie dodała mi sił..."



i off topic.


sobota, lutego 13, 2010


BYK21 kwietnia - 20 maja
Emocjonalnie może to być cięższy okres. Możesz mieć tendencję do czarno widzenia lub może spotkać Cię coś, co w jakiś sposób Cię dotknie. Pamiętaj jednak, że bolesne sytuacje, zawsze pokazują te obszary w Tobie, które wymagają zadbania i uzdrowienia. Jeśli więc odkryjesz w sobie takie bolące miejsca, najlepiej zrobisz, jeśli otoczysz je swoją miłością i opieką. Poczujesz przypływ sił życiowych i Twój ogólny nastrój ulegnie poprawie. Warto ten czas poświęcić jakiejś swojej pasji i tym rzeczom, które najbardziej lubisz robić.

a ja bym tylko chciał... by taryfa kończyła kurs w jednym miejscu.

czwartek, lutego 11, 2010

Zacząłem znów śpiewać...

... pamiętam jakby to było dziś. Te parę słów od kogoś dla kogo śpiewałem. Następnego dnia żadnego tekstu w głowie. Niechęć do muzyki. Przykurcz gardła.żadnego nucenia przy goleniu. to trwało dobrych parę lat a to wszystko przez Nią i te jebane Pomidory w wykonaniu T.Korpantego.
  Ale to się właśnie zmieniło. Od pewnego czasu zaczynam wyć na koncertach i podśpiewywać w tramwajach. Śpiewam po pijaku. I dobrze się tym bawię.
Czemu o tym piszę?
Bo dziś zawyłem cały Hotel California i to z głowy. I nawet mi się podobało.

Dużymi krokami wracam do siebie / się. Nie było mnie tu parę lat.

M.

środa, lutego 10, 2010

wtorek, lutego 09, 2010

Miłość nie jest wieczna.

Wczoraj powiedziałem komuś, że miłość nie jest wieczna. Kłamstwo to straszne i okrutne więc natychmiast muszę sprostować, sobie przynajmniej. Miłość jest wieczna. Tylko trzeba w nią codziennie inwestować. To jedyny warunek wieczności.
A jeśli ta osoba czasem czyta modd-modda to jeszcze nadmienię, że to ból po miłości wieczny nie jest.

poniedziałek, lutego 08, 2010

Entuzjazm

  Coś się wydarzyło. Nie jestem pewien co.
Tak jakbym zapragnoł być dla kogoś.
Nie na zasadzie, że niby ktoś mnie potrzebuje. Właśnie ten ktoś nie potrzebuje mnie zupełnie.
A jednak chciałbym być i czas swój oddawać jakby bezinteresownie? hmm...
Inaczej nie mogę tego nazwać. Przynajmniej narazie.
Czuje entuzjazm na jej widok.

8.02.2010 - Zmian tak wiele.

Zmieniła się data. Świat się zmienił. A za nim ja...
Nowe miejsce bycia. Nowe fascynacje. Plany. Coraz większe.
Zaraz rozpocznie się jeden z najciekawszych etapów mojego życia. I chce być przy tym.
i jeszcze jedno:
Dążenie do ideału to kwestia determinacji.
Mężczyznę może zdeterminować do tego dążenia tylko idealna kobieta.
Ja.