Jak pomoc przyjacielowi który pocy niechce a wiadome jest ze jak palcem nie rusze to albo ojom albo chować go bedą w ziemi czarnej. Ludzie z miasta tak zwani o drobnice chloaka scigaja. Jestem wstanie wyjąć i mu pomoc. Dług miałby u mnie a ja z bronią nie chodzę przecież. Normalny jestem Zupelnie. jak pomoc komuś kogo duma I godność nie pozwala na pomocy przyjęcie? Młody chłopak z chora matka. Zasuwa dwa etaty. Starzy po rpzwodzie. Jak ma chwile to ojca dIeciakow pilnuje. SZoku nie skonczone daleko nie zajdzie ale dusza człowiek. I co zrobić? Co zrobić? Wjebal się chlopak okrutnie szybka kasę chciał Zrobic. Z drugiej strony to co ja? Fundacja jestem pomocy zblakanym? Ale jakoś nie mogę tak prZejść obok. Muszę mu jakoś pomoc nawet jeśli to wędka ma być a nie gotowizna coś wymyslec muszę.
Dziś znów jak na oddech na wieści czekałem od Ciebie. Pragnienie nieodparte aby Cię porwać w środku nocy i wschód słońca nad morzem podziwiać. Może gdzieś tam jesteś?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz