Mam propozycje. Spotkajmy się na jednym z warszawskich mostów. Dla Ciebie wezmę termos z herbatą dla siebie kawę białą. Siądziemy na barierce i będziemy milczeć potajemnie odgadując swoje myśli zapatrzeni w Wisłę. Ukradkiem spoglądając na siebie. Delektując się brakiem słów. Rozumiejąc poprzez gesty nie skomplikowane. Umiem doskonale milczeć. I szkoda że to nie lipiec, ale oby nas deszcz znalazł na tym moście.
eM. Jak Dżem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz